Warning: include_once(../hidden/scr/common.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /eminit.php on line 50

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening '../hidden/scr/common.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php/pear5') in /eminit.php on line 50

Warning: include_once(../hidden/scr/emview.php) [function.include-once]: failed to open stream: No such file or directory in /eminit.php on line 51

Warning: include_once() [function.include]: Failed opening '../hidden/scr/emview.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php/pear5') in /eminit.php on line 51
Motywacja
netAkademia szkolenia e-learningowe
ZALOGUJ  |  ZAŁÓŻ KONTO
Wróć

Motywacja

Motywacja, czyli: żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce...

Motywacja. Słowo znane wszystkim. Często jednak nam jej brakuje – nie tylko w pracy, ale także w życiu prywatnym. Bo przecież motywacja jest niezbędna, chociażby przy sprzątaniu domu, odchudzaniu, zdobywaniu nowych umiejętności i oczywiście przy wykonywaniu obowiązków zawodowych.

Z racji tego, że coraz więcej osób pracuje jako freelancer, to siłą rzeczy muszą się oni sami umieć do swojej pracy zmotywować. A czasem jest to niezwykle trudne… Zwłaszcza w erze Facebooka i sklepów internetowych. Zawsze przecież mamy silną potrzebę sprawdzenia co nowego się wydarzyło lub jaka dziś będzie promocja. O telefonach do znajomych nie wspominając.

Zresztą, jak się pracuje „w domu” to zawsze jest milion spraw do zrobienia: pranie, sprzątanie, układanie rachunków alfabetycznie, kolorami i numerami – wszystko byleby się tylko nie zajmować tym, czym powinniśmy. Studenci wiedzą o tym najlepiej. Są bowiem mistrzami wymyślania pretekstów, żeby się tylko nie uczyć do egzaminów. A później – te nabyte podczas studiów umiejętności przenoszą do pracy. Dobra wiadomość jest jednak taka, że można z tym skutecznie walczyć! Trzeba tylko wiedzieć jak.

Ponad 50 lat temu, niejaki Cyril Northcote Parkinson napisał książkę pt. „Prawo Parkinsona”. W tejże publikacji, zresztą mającej być z założenia satyrą, opisał on tę tytułową zasadę. Prawo Parkinsona stanowi: „jeżeli pracownik ma określony czas na wykonanie danego zadania, zadanie to zostanie wykonane w możliwie najpóźniejszym terminie”. Brzmi znajomo? Pewnie nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że odkładając wszystko do ostatniej chwili stosujemy owe prawo. Rzecz jasna, jest to związane z poziomem naszej motywacji, która rośnie odwrotnie proporcjonalnie do czasu jaki mam został na oddanie danego projektu czy np. pracy magisterskiej. Jednak odkładanie problemu na ostatni możliwy moment działa pozytywnie tylko na osoby, które potrafią pracować pod presją czasu. Pozostałe, które taka sytuacja stresuje, jeszcze bardziej się denerwują i mogą być nawet tym coraz szybciej i głośniej tykającym zegarem sparaliżowane.

Aby uniknąć potencjalnej sytuacji stresującej, łatwiej będzie odnaleźć w sobie motywację. Nie jest to, wbrew pozorom, takie trudne. Wystarczy zastosować się do kilku rad.

Po pierwsze, określ swoje potrzeby lub pragnienia. Dążenie do ich zaspokojenia często stanowi, pewnego rodzaju, siłę napędową wszystkich naszych wysiłków.

Po drugie, ustal priorytety. Najlepiej to zrobić spisując wszystkie zadania jakie mamy wykonać i uszeregować je od najbardziej do najmniej ważnych. Jest to o tyle trudne, że to co ważne dla nas nie musi być tak istotne dla naszego pracodawcy i odwrotnie. Warto więc te priorytety ustalać w miarę obiektywnie.
Kiedy już ustalimy, co jest bardziej a co mniej ważne przychodzi moment na działanie. Często jednak okazuje się, że zadania stojące przed nami są trudne nawet do wyobrażenia, nie wspominając już nawet o ich wykonaniu. W takich przypadkach warto podzielić te „grubsze” sprawy na części – dzięki temu cel będzie się nam wydawał bliższy i łatwiejszy do osiągnięcia.

Kolejnym etapem będzie już samo działanie. Po prostu zacznij robić, to co wcześniej tylko było odkładane „na później”. Brzmi banalnie? Owszem, ale nie bez powodu mówi się, że najtrudniej zacząć. Gdy już się weźmiemy do wykonywania powierzonych nam obowiązków wszystko zaczyna gładko zmierzać ku rozwiązaniu, a przede wszystkim: ku zakończeniu zadania. A gdy już to nastąpi, zwłaszcza jeśli zrobienie go wiązało się z wyrzeczeniami lub dużym wysiłkiem – przychodzi czas na nagrodę! Warto nawet sobie samemu robić małe podarunki, bo wtedy od razu jest nam przyjemnie, a wykonanie zadania kojarzyć się nam będzie pozytywnie. To z kolei poskutkuje większą motywacją do zabierania się od razu do działania w przyszłości.

Czasem niestety – pomimo najszczerszych chęci – ciężko jest samemu odnaleźć w sobie motywację. W takich przypadkach można się udać na dodające energii szkolenie, albo skorzystać z usług coacha. Dzięki sesjom coachingowym możemy odszukać w sobie zdolności, o których posiadaniu nawet nie mieliśmy pojęcia, a te o których wiemy, że kiedyś mieliśmy możemy wzmocnić i „przywrócić”. Co więcej, takie indywidualne sesje pomagają w zrozumieniu dlaczego nam tej motywacji brakuje – a jak wiadomo: uświadomienie jest pierwszym krokiem do zmian!

Ewa Gadomska